Iranki

Nie wiem jak się rozwinie trwająca w Iranie fala protestów, czy doprowadzi do upadku reżimu ajatollahów, czy skończy się jak kilka przed nimi. Nie wiem, czy uczestnicy tych protestów mają przed sobą jakąkolwiek przyszłość, w Iranie lub poza nim. Wiem jedno: mają swój moment wolności (jak pisał wieszcz, „Ja tylko jedną taką wiosnę miałem w życiu”).

Media obiegły fotografie, jak Iranki zapalają papierosy od płonących zdjęć ajatollaha. Jedno szczególnie tkwi mi w pamięci: nie dlatego, że płomień na nim wielki, nie dlatego, że kobieta urodziwa, ale bije z niego wspaniała siła, umiejętnie dawkowana pogarda łączy się z poczuciem stylu, iście paryski chic. Zdjęcie zostanie ikoniczne niezależnie od tego co tę kobietę spotka w życiu (a temat dalszych losów bohaterów takich zdjęć bywa smutny).

Nie znam autora zdjęcia (jak poznam to dopiszę), ale prawdopodobnie udało mu się uchwycić XXI-wieczną wolność wiodącą lud na barykady.