Młyny olimpijskie mielą wytrwale, konkurencja za konkurencją, cały czas się dzieje. Oczywiście rozdają też medale, w tych konkurencjach, które można skończyć w jeden-dwa-trzy dni. Liczba reprezentacji z medalami się prawie podwoiła, dołączyły między innymi Uzbekistan, Kosowo, Mołdowa czy Ukraina, ale…
…dla nas najważniejsze jest oczywiście, że dołączyła także Polska. Kajakarka górska Klaudia Zwolińska w slalomie miała drugi czas eliminacji i drugi czas półfinału, podsumowała to drugim czasem przejazdu finałowego i w efekcie drugim w historii medalem olimpijskim dla Polski w kajakarstwie górskim (nie pewnym, ale też niezupełnie nieoczekiwanym). Cieszymy się i oczywiście prosimy o więcej!
Igrzyska to oczywiście też nie tylko medale. W rundach eliminacyjnych widzimy wielu zawodników startujących w imię coubertinowskiej zasady udziału (gdyby startowali bezpośrednio z najlepszymi, widzielibyśmy sportową przepaść), ale ich historie czasem zapamiętuje się lepiej niż walkę o medale. W Paryżu w rundzie eliminacyjnej turnieju ping-ponga wystąpiła reprezentująca Liban 46-letnia Mariana Sahakian, urodzona w Armenii. Pomyśleliście: o!? To teraz pomyślcie, że jej rywalką była reprezentująca Chile 58-letnia Zeng Zhiying (nazwisko z przodu), oczywiście Chinka z urodzenia i pochodzenia, która wiele lat reprezentowała Chile, po czym… na 20 lat przerwała karierę. Wznowiła ją po tym, jak w pandemii kupiła sobie do domu stół do ping-ponga, stwierdziła że wciąż pamięta co robić z rakietką, i… zakwalifikowała się na Igrzyska. Mecz wygrała młodsza (i to był koniec jej sukcesów), ale historia im obu zostanie po wieki wieków.
